poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Jeszcze będzie przepięknie ?

Smutno mi dzisiaj…
Nie mam gdzie parkować pod pracą, bo budowlańcy zamiast robotę zacząć w lipcu i skończyć ją teraz - to rozkopali trzy czwarte parkingu i jakoś nie bardzo myślą o naszych kosztach parkowania przez 8 godzin dziennie. Wierchuszka też dziwnie mało się przejmuje tym, no ale dla niektórych miejsca do parkowania pod dostatkiem.... Oj, marudzę jak stara tufta.

Nigdy też nie dopuszczę do sytuacji, gdzie byłabym zmuszona pożyczać pieniądze. Abstrahując od faktu, że zdałam sobie sprawę, że póki co jest tylko jedna osoba od, której naprawdę mogłabym pożyczyć kasę i a dodatek mieszka w IRL. Tak też dzisiejszy dzień był naprawdę niezłą nauczką.

W sumie naprawdę nieważne jest ile zarabiam i nieważne, że zarobki u mnie wielce nieregularne są, ale ważne, że bezwzględnie, zawsze, każdego dnia, codziennie i co minuta, muszę stosować zalecenia z książki "Sztuka Minimalizmu" w codziennym życiu D. Loreau, którą to poleciła mi Agnieszka R. :)
Pani Loreau ma cudne podejście do życia - jak ja bym chciała tak - nie chcieć, nie czuć potrzeby kupowania prawie niczego. Tak ładnie opisane podstawowe Zen szczęśliwego prostego życia, że aż się czasami wzruszam. Czytam to jak ciekawą historię z różnych podróży i bardzo chcę w, choć kilka z nich wyruszyć. Jest też w książce kilka słabszych punktów, ale odsyłam do fajnego opisu w blogu Rubialife - Minimalnie



A za blogiem Leo Babauta tego od m.in Minimalist bardzo chcę zrobić -> START :)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz