poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Urodziny - Retro, Królestwo

17.08 sobota :)

URODZINY cz.1 - RETRO
Suzi Quatro, laski w błyszczących getrach starsi panowie taksujacy lekko lub mocniej głodnym spojrzeniem narybek, zupełnie jak U Maxima w Gdyni
Czuję się jednocześnie staro i młodo - swoista urodzinowa schizofrenia, jak co roku od jakichś 10 lat.

Mnie się wydawało, że chodzę na wysokich koturnach :) tutejsze tancerki biją mnie na głowę, a raczej na nogi/centymetry/raciczki :)) 
Na 20-centymetrowych koturnach niby nie jest trudno tańczyć, ale te laski wyglądają troszkę jakby miały nóżki w pęcinkach powiązane.
Poza tym już dawno nie widziałam panny w bluzeczce metalowej siatki i białych szortach - zaprawdę retro, nie tylko z fryzur i makijażu. 

No i sezon tokowania w pełni - samiczki trzęsą zgrabni tyłeczkami a rozochocone samce komentują każdy ruch :) jest nawet lokalny Antionio Banderas szalenie przystojny w czarnej koszuli, czarnych spodniach w kancik i mokasynach, no i z kucykiem oczywiście.

90 procent samczyków jest niższych od dziewczyn :) taki to już los europejskich dziewoi.

URODZINY cz. 2 - KRÓLESTWO...

białych t-shirtow, wieczorów panieńskich z hawajskimi girlandami, białych sukienek i lakieru UV na paznokciach. Królestwo jak w klipie Wake me up before you go go.

No i oczywiście nadszedł czas na występ striptYzera - oczywiście maczo, niech kobiety mu wybaczą, jest lekko niski i ogólnie słabo umięśniony, ale panny piszczą jak te lale a i kawalerowie nie odwracają głów "dobrze że jestem hetero" pewnie myślą :)

O pierwszej dwadzieścia większość gości tkwi po środku parkietu w niemym stuporze a panny powykładały się na kanapach jak zwiędły seler naciowy - trochę sztywne ale z opadniętymi listkami.

Zaczynam się czuć jak na kosmodromie Bajkonur podczas startu rakEty.

No i na finał imprezy sister została porwana w tany przez lokalnego maczo. To nic, że tak na oko, jest niższy od niej około 10 cm, grunt ze się dobrze bawią. :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz